Kartoteka

Ryszard Kukliński: Pierwszy Polak w NATO.

"Musiałem wybrać: służyć Narodowi czy Czerwonemu Imperium"...

płk Ryszard Kukliński.

Odtajnione przez CIA raporty płk. Ryszarda Kuklińskiego podważają wersję gen. Jaruzelskiego, że wprowadzając stan wojenny, ratował Polskę przed interwencją ZSRR - uważa historyk prof. Wojciech Roszkowski.

Prof. Wojciech Roszkowski powiedział, że doniesienia Kuklińskiego potwierdzają to, co wynika ze słynnego notesu generała Wiktora Anoszkina, adiutanta marszałka Kulikowa. Chodzi o to, że na Kremlu nie rozważano interwencji w Polsce. - To w tej chwili staje się praktycznie pewnikiem. Jeżeli z dwóch źródeł mamy te same informacje, no to trudno chyba będzie to negować - powiedział historyk.

Te materiały powinny znaleźć się na procesie generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego, bo one są bardzo ważnym materiałem dowodowym - podkreśla historyk.

Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) odtajniła w czwartek ponad tysiąc stron dokumentów z raportami o przygotowaniach do stanu wojennego w Polsce, przekazywanymi do USA przez pułkownika Ryszarda Kuklińskiego - oficera Ludowego Wojska Polskiego, który współpracował z wywiadem amerykańskim.

Zawierają one informacje potwierdzające znaną wiedzę o kryzysie w Polsce w latach 1980-81 oraz nowe szczegóły. Kukliński relacjonował m.in. o długich wahaniach i rozterkach generała Wojciecha Jaruzelskiego w sprawie stanu wojennego i o naciskach ZSRR, żeby stłumić ruch Solidarności.

 

Ryszard Kukliński służył w polskim wojsku od 1947 roku. W latach 60. pracował w Sztabie Generalnym. Jako wysoki stopniem oficer SG w 1971 r. nawiązał współpracę z CIA.

Według publikacji "Tajne życie", Kukliński przekazywał CIA informacje, z których wynikało m.in., że polscy wojskowi, którzy w 1981 r. przygotowywali wprowadzenie stanu wojennego, byli przekonani o nieuchronności radzieckiej interwencji; świadczyć o tym miało m.in. to, że Rosjanie w tajemnicy zrzucili na teren Polski grupy komandosów, by przygotowali lądowiska i bazy dla Armii Radzieckiej, a w bazie w Bornem Sulinowie, gdzie było już ponad 300 czołgów, rozmieścili ponad 600 następnych.

W listopadzie 1981 r. przebywający wówczas w Warszawie Kukliński, zagrożony dekonspiracją w wyniku przecieku, został wraz z żoną i dwoma synami ewakuowany przez CIA do USA. Wraz z rodziną zamieszkał pod Waszyngtonem i pisał dla CIA analizy strategii Układu Warszawskiego.

Kukliński miał przekazać Amerykanom w sumie 40.265 stron dokumentów i analiz. "Tylko pomiędzy 1973 i 1978 rokiem CIA dostała od niego 25 tys. stron. Powstało z nich 2,6 tys. raportów dla prezydenta, sekretarzy stanu i obrony, szefa sztabu USA i innych wysokich urzędników" - napisał Weiser.

W 1984 r. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Kuklińskiego zaocznie za "dezercję i zdradę" na karę śmierci i zarekwirował jego mienie. W 1990 r. na mocy amnestii wyrok złagodzono do 25 lat. W 1994 r. w USA w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach zginęli obaj synowie Kuklińskiego.

Rewizję nadzwyczajną na korzyść Kuklińskiego w 1995 r. wniósł I prezes Sądu Najwyższego. W maju 1995 r. Izba Wojskowa SN podzieliła jego argumenty i uchyliła wyrok 25 lat więzienia oraz zwróciła sprawę do uzupełnienia prokuraturze wojskowej. Przywróciła też Kuklińskiemu stopień pułkownika Wojska Polskiego.

Rok później ponownie jednak podjęto śledztwo w jego sprawie i rozesłano za nim listy gończe. Śledztwo umorzono dopiero w 1997 r., głównie w wyniku nacisków strony amerykańskiej, gdy Polska starała się o przyjęcie do NATO. Amerykanie uważali Kuklińskiego za pierwszego polskiego oficera w NATO.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która umorzyła śledztwo przeciw Kuklińskiemu, uznała, że podejmując współpracę z amerykańskim wywiadem działał on w "stanie wyższej konieczności".

W 1998 r. Kukliński po raz pierwszy od 1981 r. przyjechał do Polski. Chciał tu przyjechać ponownie. W 2002 r. mówił: "Tam się urodziłem, dla tego kraju poświęciłem większą część życia i tam chciałbym dokonać swojego żywota".

Według historyka, należy traktować Kuklińskiego jako jedną z tych osób, które uczestniczyły w dążeniach do tego, aby Polska była niepodległa i demokratyczna. "Z dokumentów wynika, że oficerowie amerykańscy prowadzący płk. Kuklińskiego, niejednokrotnie hamowali go, powstrzymywali, proponowali mu, żeby zrobił przerwę, troszcząc się o jego bezpieczeństwo, a także o stan psychiczny, on jednak był bardzo zdeterminowany" - dodał.

Kukliński przekazywał CIA szczegółowe informacje na temat planów Układu Warszawskiego, ZSRR i PRL. M.in. poinformował Amerykanów o zamiarze wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Jednocześnie był oficerem łącznikowym w sztabie głównym Armii Radzieckiej.

Były ambasador USA w Polsce, Richard Davis, przypomniał, że Ryszard Kukliński w wielkim stopniu przyczynił się do poznania tajemnic wojsk Układu Warszawskiego i podkreślił, że kierowały nim motywy patriotyczne.

"Był dla nas niezwykle ważnym źródłem informacji, w latach 70-ych dostarczył bezcenne dane o strategii i celach wojsk ZSRR i sowieckich bazach wojskowych. Chociaż codziennie ryzykował życiem, nigdy nie prosił o żadne wynagrodzenie, nie był tym wogóle zainteresowany" - powiedział Davis w rozmowie z PAP.

"Niestety, niektórzy ludzie w Polsce byli bardzo okrutni w swych opiniach o nim, traktując go jak zdrajcę. A przecież jego główną motywacją było uniknięcie wojny, której Polska byłaby największą ofiarą" - dodał b.ambasador.

Davis był ambasadorem w Warszawie w latach 1973-1978, czyli wokresie, gdy płk Kukliński przekazywał CIA tajne informacje ze Sztabu Generalnego WP, gdzie pracował.

"Wiedziałem, że to znakomite źródło, ale nie znałem wtedy jego tożsamości. Poznałem go osobiście dopiero w 1993 r., gdybył już w USA. Starał się wtedy o anulowanie swego wyroku śmierci. Dziwiłem się, że anulowano już wtedy analogiczne wyroki na Władysława Spasowskiego (b.ambasador PRL w USA), Jana Rurarza (b.ambasador w Japonii) i Zdzisława Najdera (b.dyrektor RWE), ale nie na Kuklińskiego. Nastąpiło to dopiero za rządów byłego komunisty, prezydenta Kwaśniewskiego" - powiedział amb. Davis.

"Kuklinski był kimś, kogo nazywamy prawdziwym dżentelmenem. Człowiekiem bardzo skromnym i niezwykle uprzejmym. To wielka tragedia. Wiedziałem, że był chory, ale nie spodziewałem się wiadomości o jego śmierci" - dodał.

Kukliński zmienił też strategie amerykańską, co sprawiło że Amerykanie zrezygnowali z atakowania mniej licznych wojsk bronią atomową i rozwinęli taktykę bombardowań precyzyjnych. Taktyka użycia bomb kierowanych i  pocisków Cruise z głowicami konwencjonalnymi odniosła sukces w obu wojnach z Irakiem Saddama Husajna.

Pierwszy polski oficer w NATO zmarł 11.02.2004 roku.

Co pewien czas odżywał w Polsce spór, czy Kukliński był patriotą, czy zdrajcą. Zdaniem 34 proc. respondentów sondażu z 1996 r., Kukliński dopuścił się zdrady interesów narodu polskiego. 29 proc. uznało, że był patriotą. 37 proc. nie miało opinii.

Polski pułkownik uznawany nie tylko przez komunistów za renegata przedstawił twarde dowody pogrążające twórców stanu wojennego, komunistyczną elitę - grupę nie zainteresowaną niezależnością i powodzeniem Polski. Dokumenty i zeznania Ryszarda Kuklińskiego nie tylko pogrążają elitę ówczesnego Ludowego Wojska Polskiego - są dowodem na namiestniczy, szkodliwy sposób traktowania Polski i obojętność wobec losów własnego narodu. Polska stanowiła swoiste lenno dla pezetpeerowskiej elity, w przypadku wybuchu wojny globalnej Polacy byli najgorzej zabezpieczeni w Europie skutkami zniszczeń wojennych a elita polityczna była gotowa uciec do ZSRR. Pułkownik Kukliński stracił rodzinę za gotowość mówienia niewygodnej prawdy o komunistach. Elity pezetpeerowskie, wybielone na początkach transformacji ustrojowej, składają się ludzie nie zainteresowani powodzeniem i bezpieczeństwem Polski i Polaków. To ludzie gotowi bronić swojego wizerunku, bogactw i wpływów politycznych za wszelką cenę - kosztem własnych rodaków. Występ jednego z luminarzy środowiska komunistycznego świadczył o obojętności wobec losów Polski i śmierci rodziny Kuklińskiego. Nie nazwał go zdrajcą chociaż miał na to ochotę, a zastraszenie Kuklińskiego umożliwiło dalsze polityczne życie i pozytywny wizerunek niebezpiecznym dla Polski postkomunistycznym politykom.

Informacje od płk. r. Kuklińskiego zmieniły taktykę działania NATO w wypadku wojny z Układem Warszawskim, zastosowanie chirurgicznych uderzeń w instalacje militarne wyeliminowało potrzebę kampanii masowego bombardowania terytorium Polski.

Jedno jest pewne, płk Ryszard Kukliński dał impuls do transformacji sił zbrojnych NATO w latach 80 i 90 w których rośnie rola skomputeryzowanej łączności, broni precyzyjnych, sił operacji specjalnych oraz zautomatyzowanych systemów kontroli ognia i zarządzania polem walki. Trendy tej rewolucji militarnej docierają też do ojczyzny Ryszarda Kuklińskiego.

TomSon.

Źródła:

http://www.zw.com.pl_CIA_odtajnila_dokumenty_dotyczace_stanu_wojennego_w_Polsce.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,87234,title,CIA-ujawnia-dokumenty-plk-Kuklinskiego,raport.html
http://dziennik.pap.com.pl/?dzial=POS&poddzial=SPN&id_depeszy=13674432 http://www.pis.org.pl/aktualnosci/news/2004/2004-02-11.htm http://www.nzs.pb.bialystok.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=39